Wędrując dalej wychodzimy na kolejną połoninę. Nie tak dawno jeszcze ściągali i wypasali tu swoje stada owiec górale z Wysokich Gór - z Podhala. Pewnego dnia po prostu odeszli i nie wrócili. Po bacówkach nie pozostał nawet ślad. Pojawiły się za to zupełnie inne egzotyczne istoty - chyba z antypodów. Sugeruje to majaczący na horyzoncie  dziwny znak. Znak zapowiadający nieuchronne spotkanie z Kangurem i Mateuszem działających w Stowarzyszeniu Przyjaciół Nowicy. Wzorem wszystkich torbaczy Kangur nazbierał do swojej torby mnóstwo informacji o historii tych okolic. Zna ich olbrzymią ilość.

 

 

Dalej